Są takie dni, że nie chce mi się jeść, pić, spać, jestem jak na speedzie od samego rana. W zawrotnym tempie porządkuję dom, swoje sprawy, wyglądam dobrze, chociaż nie powinnam, puszczam głośno muzykę, śpiewam z wokalistą, dużo palę, mało myślę, chce mi się jeszcze więcej, mocniej i szybciej.

Uśmiecham się do ludzi, oni do mnie, plotę jak najęta, nie wiem, czy z sensem, uśmiech goni uśmiech, śmiech czai się w gardle, zaraz wybuchnę, jeśli się nie powstrzymam cudem jakimś, jest dobrze, bardzo dobrze, wspaniale!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *