„Prawda jest taka: dzisiaj jakikolwiek fizyczny kontakt z drugim człowiekiem jest dla nas zagrażający. A paradoks sytuacji, w której jesteśmy, polega na tym, że dotyku i przytulenia potrzebujemy teraz jak najczęściej – mówi Michał Pozdał, terapeuta, seksuolog” w „Wysokich Obcasach”.

https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,96950,25793407,seks-w-czasach-koronowirusa-to-ze-w-domu-zamkna-sie-dwie.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_wysokieobcasy&utm_content=paid&fbclid=IwAR3Wqg_s3sn14P1xmLMidhgYwrLU22QfeCB2CevpDgvqeo50U2Y-IK4EC9M

Bardzo polecam cały artykuł, jeden z nielicznych naprawdę wartych uwagi na temat życia w dobie epidemii. A przeczytałam ich w ostatnim czasie bardzo wiele.

Przed lekturą tego tekstu rozmawiałam z kolegą. Z powodu niewielu dostępnych opcji – przez telefon, za czym kolega nie przepada, ja natomiast ten kontakt lubię i wolę od pisania na czacie.

Powiedziałam, że obawiam się, że nadejdą takie czasy, gdy przyjdzie nam długo czekać na kontakt face to face z obcą osobą. Ludzie tworzący pary, mieszkający wspólnie, mają dziś na pewno o wiele łatwiej. Mogą się przytulić o każdej porze dnia i nocy, kochać bez żadnych ograniczeń, że rano trzeba wstać do pracy itp. Gorzej mają single albo pary, które jeszcze nie są na etapie wspólnego mieszkania, które dopiero się poznają. Rozłąka jest fajna, gdy trwa pewien, niedługi czas. Można ją jeszcze znieść, gdy wiemy, kiedy się skończy. A gdy nie wiemy nic, a ewentualny kontakt z sympatią może skończyć się w dramatyczny sposób, człowiek czuje się raczej kiepsko.

Co nas czeka? Seksuolog prognozuje, że wrócimy do etapu dojrzewania, czyli głównie zaspokajania na własną rękę (tak, wiem, że to dwuznacznie brzmi). Co dalej? I tu pomysłów na intymny kontakt z drugim człowiekiem mi brak. Seks przez telefon, czat, połączenie wideo to tylko erzac. Więc co będzie? Zaczniemy łamać nakazy izolacji i wymykać się z domu na randki w ciemno? To nawet może być zabawne – w ciemno, czyli z nieznajomym, w ciemno – bo pod przykrywką nocy, żeby życzliwy sąsiad na nas nie doniósł, bo odpowiednie służby, zmęczone całodniową pogonią za niezdyscyplinowanymi obywatelami, będą już raczej spać.

Jaki będzie finał? Znów dotknie nas epidemia. I faktem staną się słowa „oddać życie za chwilę rozkoszy”.