Rzadko czytam prognozy. Wczoraj umyłam okno i za chwilę spadł deszcz. Zawsze tak jest, ale wcale mi to nie przeszkadza. Często nawet myję okna, gdy pada.

Lubię zapach deszczu i widok wszystkiego, co poczynił – takiej świeżości, błysku, życia. I zapach jest wtedy niepowtarzalny. I ludzi na ulicach brak. I trawa soczysta i nic nie płacze. I dom inny, i cisza, i spokój, i chce się naprawdę wiele, i nareszcie znika przymus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *