Maski królują wszędzie. Są w wersji dla dzieci, sportowców, wielbicieli zwierząt, sympatyków nurtu eko. Polska firma produkująca rajstopy nie chcąc być w tyle, także rozpoczęła produkcję maseczek. Nie spodziewałam się tylko efektu.

Teraz możemy kupić również maskę w wersji sexi. Z koronkami, a dodatkowo opcja dla „kobiet marzących o odrobinie luksusu” – z cekinami, kryształkami, perełkami.

Cud-miód, malina! Jeśli nam pandemia potrwa dłużej, już widzę panów przed walentynkami proszących o „właśnie tę, tę z czarną koronką!” albo „a czerwone macie? Ale takie półprzezroczyste”.

A potem reklamacje, bo „jednak była za mała”, „za duża”, „źle się układała”, „a bo żonę uczula koronka”. Ciekawe, czy mężczyźni będą stosować obśmiany dawno w wielu żartach chwyt przy zakupie stanika: „no, a może pani przyłożyć do siebie”?

Choć w przypadku maski żart przestaje być dwuznaczny, przestaje być nawet żartem.

Jaja sobie robię? A może nie?

 

P.S. Podoba Ci się to, co piszę? A może sam piszesz, ale masz problem z wydaniem twórczości? Zobacz, co mogę dla Ciebie zrobić: https://patronite.pl/magdawieteska/description