Czasem prawie bez powodu robi się tak strasznie, dramatycznie smutno i nie pomaga prawie żadna dobra myśl, wspomnieniowa czy przyszła. I nie wiadomo, czy łapać za papierosa, kieliszek wina, słuchawkę albo cudze słowa, obrazy, dźwięki.

To jest tak dojmujące, że można i trzeba wtedy tylko iść spać. Zapomnieć chociaż do rana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *